•  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dowcipy

Email Drukuj
Klient rozwiązuje krzyżówkę i pyta innego:
- Otwór u baby na literę *p*.
- Poziomo czy pionowo.
- Poziomo.
- To pisz *pysk*.
Email Drukuj
W pewnym mieście grasował straszny smok. Mieszczanie nie mogli wytrzymać, więc udali się po pomoc do jednego z trzech rycerzy. Wielki Rycerzu - mówią - pomóż nam, smok gwałci dziewice, zabija mężczyzn, pożera dzieci i kobiety. Wielki rycerz na to - Dajcie mi miesiąc na ułożenie planu. Mieszczanie na to - Co ty człowieku, za miesiąc to smoka nas tu wszystkich wytłucze. I poszli do drugiego rycerza. Średni Rycerzu - pomóż etc. Ten chciał się znowu zastanawiać dwa miesiące więc poszli do trzeciego rycerza. Mały Rycerzu - pomóż etc. Na to Mały Rycerz łap za miecz, zakłada zbroję, objucza konia i już jest gotowy do drogi. Pytają więc mieszczanie. Jak to czcigodny Mały Rycerzu, Wielki Rycerz chciał się zastanawiać miesiąc, Średni Rycerz dwa miesiące, a Ty tak od razu?! Na to Mały Rycerz
- Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spier.....!
Email Drukuj
Przyjeżdża Amerykanin na wieś i Gospodarz do niego mówi:
Ić do chlewa i wyciepej gnoj.
Amerykanin mówi do gospodarza:
łot.
Gospodarz:
Łot krowy i łot konia.
Email Drukuj
Jedzie baca bryczką przez granicę. Zatrzymuje go żołnierz i pyta:
- co wieziecie w tej beczce baco?
- sok z banana.
- ale banan nie ma soku.
- to masz pan spróbuj.
Żołnierz próbuje. Krzywi się i mówi:
- fuj a jedz se baco dalej.
Na to baca do konia:
- wio Banan!!!!!!!!!
Email Drukuj
Idzie facet ulicą patrzy a tu na budynku wielki szyld z napisem:BURDEL U SIÓSTR URSZULANEK.O tego jeszcze nie widziałęm pomyślał zdziwiony iwszedł do środka.Za wielkim dębowym biórkiem siedziała stara zakonnica,pyta się:
-czego pan chciał?
-noo...skorzystać z usług
-płaci pan 500 zł i tymi drzwiami na prawo.
Załacił,poszedł tam młoda zakkonica:
-dzień dobry
-dzień dobry chciłbym..
-tak wiem,wiem płaci pan 300 zł i tymi drzwiami na prost.
Zapłacił poszedł.Tam już taka super młoda,ładna i zgrabna zakonnica
-witam pana-powiedziała zalotnym głosem
-witam
-płaci pan 100 zł i idzie tymi oto drzwiami na lewo
Facet pomyślał a co mi tam zalerzy już tyle wydałam co tam stówa.Zapłacił poszedł.Znalazł się na podwórku drzwi się za nim zatrzasnęły, klamki z tej strony nie było.Facet skołowany rozgląda się do okoła,nie wie co się dzieje. Nagle patrzy a na przeciwko wielka tabliczka z napisem:WŁAŚNIE ZOSTAŁEŚ WYRUCHANY PRZEZ SIOSTRY URSZULANKI.

Strona 5 z 11