Dowcipy o rolnikach
Drukuj
Pewien sołtys mówił co drugie słowo "kurwa". Za miesiąc miał jechać
na spotkanie z ministrem rolnictwa i przyswajał sobie przez ten
miesiąc, ze zamiast "kurwa" bedzie mowil "zaba". Wchodzac do gabinetu
ministra potknal się o dywan mowiac:
- O, zaba!
Minister wstaje zza biurka i mowi:
- A skad się ta kurwa tu wziela?
 
Drukuj
Stara babina na wsi miała jedną krowę. No, pomyślała, najwyższy czas, żeby krowa miała cielaka! Więc zamówiła inseminatora (czyli kogoś do sztucznego zapłodnienia).
Przyszedł inseminator, obejrzał sobie krowę i powiedział do babci:
- Proszę przynieść mi miednicę, dzbanek z ciepłą wodą, mydło i ręcznik.
Babina przyniosła wszystko.
Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem.
- Po co babciu niesiesz ten wieszak?!
- Żeby miał se pan gdzie spodnie powiesić!
 
Drukuj
Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:
- Co się u was dzieje, kumie?
- Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
- Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.
 
Drukuj
"No to po małym" - powiedział rolnik wyciągając jądra z sieczkarni.
 
Drukuj
Syn Ignaca wrócił z wojska i Ignac zaczyna szukać mu kandydatki na żonę. Poszedł do sąsiedniej wsi, a gdy wrócił, oznajmia synowi:
- Znalazłem ci narzeczoną.
- Ładna?
- Jeszcze jak! Żebyś ty widział, jak szybko potrafi widłami słomę zrzucić z furmanki!
 
Drukuj
- Jagusia! Jagusia! - krzyczy gospodyni. - Dalas krowom?
- Nie, oborowemu!
 
Drukuj
Rolnik zaorał pole.
Nazajutrz idzie przez zaorane pole z kumplem
i gadają o czymś.
W pewnym momencie właściciel pola zauważył coś srebrnego.
Sprawdza czy twarde i krzyczy:
- Srebro!
- Nie. To twój pług!
 
Drukuj
Rolnik ze swoją świeżo poślubioną małżonką, wracają z kościoła wozem ciągnionym przez kilka koni, kiedy najstarszy z koni się potknął, rolnik powiedział:
- Raz.
Kawałek dalej koń znów się potknął, rolnik powiedział:
- Dwa.
Po chwili koń potyka się po raz trzeci, tym razem rolnik nie mówi nic, sięga pod siedzenie i wyjmuje strzelbę i zabija konia.
Widząc to małżonka zaczęła wydzierać się na męża:
- To było okropne, jak mogłeś to zrobić!
Rolnik na to:
- Raz.
 
Drukuj
-Ważna nowina!- oznajmia Ecik masztalskiemu.
Teraz w związku z reformą gospodarczą wprowadzają
nowe
badania okresowe dla wszystkich pracujących.
- A co będą badać?
- Krew i kał.
- A czemu?
- Żeby się przekonać gdzie masz robotę. We krwi czy
gdzie indziej.
 
Drukuj
Program otwarcia pewnej wystawy rolniczej przedstawiał się tak:
godz. 11:00 - przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego.
godz. 12:00 - przybycie zaproszonych gości.
godz. 13:00 - wspólny obiad.
 


Strona 1 z 3

Dowcip losowy

Usiadła czarownica na Pinokia nos i mówi:
- Pinokio kłam, kłam!
Profesjonalne statystyki www